Obudziłam się cała zdyszana z krzykiem. Uff, to na szczęście był sen. Jednak moje obawy wzrosły, gdy tak jak w śnie obudziłam się naga. Tym razem już lekko oswojona z myślą że mogę być  w ciąży, cała roztrzęsiona ubrałam się i wyszłam do apteki po test ciążowy. Gdy wróciłam do domu Louis i Niall siedzieli w salonie. Blondas miał na sobie  jedynie krótkie spodenki a Loui tylko długie dresowe spodnie.

- hej, co się stało? – zapytał z troską Niall

- nic się nie stało. Po prostu tak jakoś…

- płakałaś – zauważył Lou. Faktycznie, trochę płakałam ale nie sądziłam że zauważą.

- to nic takiego – odpowiedziałam, jednak poczułam ochotę wyżalenia się komuś. – bo… ja wczoraj całkiem dużo wypiłam – powiedziałam smutno opuszczając głowę – uch.. chłopaki, proszę nie wyzywajcie mnie teraz ale.. my z Harrym to zrobiliśmy – powiedziałam przygnębiona, a z mojego policzka spłynęła łza. – proszę, ja nie jestem żadną dziwką, a nic w tym stylu. W Harrym się po raz pierwszy zakochałam i byłam całkowicie zalana. Miałam sen że zaszłam w ciążę, więc poszłam do apteki po test – dopowiedziałam już spokojniej, a chłopaki mnie tylko przytulili tak, że byłam otulona z dwóch stron.

- spokojnie. Jesteś naszą przyjaciółką, wiemy że kochasz Harry’ego i na pewno jak byś była w ciąży to Cię nie opuści. To dziecko byłoby jego oczkiem w głowie – powiedział z uśmiechem Szatyn i siedzieliśmy w takim szczelnym uścisku trochę czasu.

- mam być zazdrosny? – usłyszałam za sobą roześmiany głos mojego chłopaka, jednak gdy się odwróciłam i zobaczył że płakałam i co trzymam w ręce jego mina zrzedła – Kochanie, ja przepraszam. Ja wiem że ty jesteś za młoda ale ja nic nie pamiętam, ja na prawdę nie pamiętam. Poczekał bym – oczy mu się zaszkliły a ja nie mogłam na to patrzeć i lekko musnęłam jego usta. – nie martwmy się tym na razie. Muszę się przejść. – powiedziałam, czując że kręci mi się w głowie.

- może pójdziemy na spacer, tylko się ubiorę – dopiero teraz zauważyłam że moje Kochanie jest w samych bokserkach. – Porywam Cię księżniczko – powiedział nagle i wziął mnie na ręce. Zaczęłam piszczeć i się śmiać, a on z wielkim śmiechem zaniósł mnie na rękach do swojej sypialni i położył na łóżku i zrobił coś, czego bym się nie spodziewała.. dał lekkiego całusa mojemu gładziutkiemu brzuszkowi. – nawet jeśli będziesz w ciąży, to będę najszczęśliwszym człowiekiem, mając przy sobie dwóch najważniejszych ludzi w moim życiu – uśmiechnął się, dał lekkiego całusa w czoło jakby chciał mi pokazać że jestem przy nim bezpieczna. Wyszedł do łazienki, a po chwili dało si usłuszeć szum wody. Nie wiem czemu, ale po moim policzku spłynęła łza. Jak ja sobie poradzę? Zaczynam robić karierę, mój chłopak najsławniejszy nastolatek na świecie. Uśmiechnęłam się lekko na te słowa. To takie nie prawdopodobne.. a jednak! Jak miałam 13 lat to spotkałam Directionerkę, to jeszcze było w Polsce która mi powiedziała: co ty se myślisz?  Że taki znany ktoś jak Harry czy Niall spojrzą na Ciebie? Żałosna jesteś. Niestety wtedy myślałam że to jest prawda i strasznie długo płakałam. Teraz wiem, jak bardzo się myliła. O ile wiem, nigdy nie spotkałam żadnego z nich. Nie będę się z niej śmiać. Może i jest wredna, ale każdy zasługuje na to, by poznać swoich idoli. Nie ważne kim się jest, i jakim czy grubym, chudym, wysokim czy niskim i czy jest się młodszym czy starszym. Każdy zasługuje aby spełnić marzenia. Po jakich piętnastu minutach mój Love wyszedł z łazienki e samym ręczniku owiniętym wokół pasa. Przygryzłam dolną wargę widząc go w takim oto stroju. Musiał to najwyraźniej zauważyć bo podszedł do mnie i zaczął mnie całować. Tego właśnie potrzebowałam. Nasz pocałunek był długi i delikatny. Takie lubiłam najbardziej – Emm.. Pati? – trochę się zmieszał. – tak właściwie.. to czemu teraz nie zrobisz tego testu? – zamyśliłam się chwilę

- nie wiem. Może z obawy, i z resztek nadziei. Kochałabym bardzo to dziecko, ale to jest najważniejszy moment mojego życia. Rozumiesz? – zapytałam, ale zobaczyłam w jego oczach nie pewność. – mam go zrobić teraz? – zapytałam, a chłopak lekko pokiwał twierdząco głową. Wzięłam obok leżący test, a Harry splótł ze sobą nasze dłonie. Razem weszliśmy do łazienki, zrobiłam co należy.  Za minutę dowiem się wszystkiego…

___________________

Chciałam dodać rozdział wczoraj, z okazji moich urodzin ale si nie wyrobiłam. Jestem zawiedziona. Nie musieliście komentować i co? Przyznam jest mi z tego powodu przykro. Ale o nic. Mam dziś bardzo dobry humor więc Wam wybaczam xd.

7 komentarzy – następny rozdział